Inwazja z rozkazu Google Maps

Temat byłby śmieszny gdyby nie był tragiczny i śmiertelnie poważny. Wałkuje go chyba już drugi tydzień portal WP, który zresztą dość często odświeża stare tematy – jakby nie było żadnych innych, nowych wydarzeń. Historię pewnego dowódcy z Ameryki Środkowej już znacie. W sumie facety był sprytny. Po co kupować mapę albo brać ją ze sztabu, skoro jest telefon/laptop i cudowna aplikacja Google Maps. Amerykanie sfotografowali i obrysowali każdy zakątek Ziemi z tych swoich satelitów więc po co wymyślać koło. Wklepuję adresik, mały zoom i… A to skurkowańce. Ktoś zam zabrał kawałek ziemi.

Tym razem skończyło się na śmiechu i wstydzie. Ale sprawa jest wbrew pozorom poważna. Pokazuje bowiem jak bardzo człowiek uzależniony jest od techniki oraz jak niepewne są informacje znalezione w sieci.

Technika jest super. Naprawdę. Uwielbiam Star Treka, te całe teleportery, napęd warp, replikatory żywności. Świetne rzeczy. Lubię też telefony komórkowe, komputery, Internet, karty płatnicze, serwisy aukcyjne. Ale te wszystkie technologie to nie tylko ułatwienia. To także zagrożenia. RFID to nie tylko możliwość szybkiego przechodzenia przez kasę w supermarkecie. W połączeniu z karta płatniczą to dokładny rejestr tego co, gdzie i jak często kupujemy. Biometryczne dowody osobiste to nie tylko większe bezpieczeństwo czy możliwość korzystania z usług e -Government, ale także możliwość dokładnego monitorowania jakie osoby czy partie polityczne poparliśmy w ostatnich e-Wyborach. Już teraz można śledzić nasze położenie za pomocą GPSu lub samej komórki na podstawie komórki sieci w której przebywamy.

Internet to bogate źródło wiedzy. Choć może nie do końca. To raczej ściek, w którym znajdziemy wszystko. Jak się uda wyłowimy też perełki. Internet to taki zbiornik wiedzy wszelakiej z której tylko nieliczne rzeczy są naprawdę wartościowe. Pozwala wypowiadać się różnych oszołomom i świrom (np. mnie ;) na dowolne tematy. Pozwala też jednak działać opozycjom i mniejszościom. Pozwala szukać i wydobywać na światło dzienne informacje, które nigdy nie miały tego światła ujrzeć. Jak przekonał się wspomniany na początku dowódca Internet może wprowadzać w błąd. To od nas samych zależy jak bardzo zaufamy technologii i informacji z sieci. Niezależnie od zaufania – nie pozwólmy aby ta technologia zawładnęła nami.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Może Ci się również spodoba

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...