W telefonie zamiast klawiatury

Od mniej więcej dwóch miesięcy bawię się moją nową Nokią 5230. Wrażeniami podzielę się – jeśli szczęście dopisze – już w najbliższy weekend. Jedną z bolączek urządzeń z ekranem dotykowym, zwłaszcza małym ekranem, jest utrudnione wprowadzanie tekstu. Klawiatura ekranowa nie zawsze jest wygodna a rozpoznawanie pisma wadliwe. Ostatnio trafiłem w serwisie gizmodo na artykuł o aplikacji dla androida zastępującej klawiaturę ekranową. Idąc tym tropem zapoznałem się jeszcze z koncepcją mazania po ekranie  czyli Swype. Oba pomysły wyglądają fajnie i na pewno przyspieszają wprowadzanie tekstu.

A przypadku pierwszej aplikacji – 8pen – trzeba zmienić podejście do pisania. Zamiast klawiatury mamy bowiem wirtualny bolec względem którego wykonujemy ruchy wprowadzając tekst. Pomysł fajny bo ogranicza ilość przycisków do minimum. Wystarczy tylko powoli i systematycznie opanowywać sekwencje ruchów dla każdej litery. Problemy? Właśnie wspomniana konieczność uczenia się sekwencji. Co prawda nie stanowi to wielkiego problemu dla młodych, obytych z grami użytkowników. Litery w 8pen są jednak ułożone w taki sposób aby te najczęściej występujące miały najprostsze sekwencje i tworzyły wraz z innymi literami wzory np. ósemki. Pomysł fajny, tylko jak to się ma gdy piszemy w różnych językach? Statystycznie niektóre litery mogą pojawiać się z różną częstotliwością, więc i ich układ w aplikacji – tym samym sekwencje – powinien się zmieniać. Jeśli więc faktycznie układ jest optymalizowany dla danego języka to pisanie w innym języku powinno być nieco wolniejsze ze względu na niedopasowane sekwencje. Ale pewnie tylko się czepiam :)

Swype (dostępny dla Symbiana S60 5th Edition w wersji beta bez języka polskiego) to rozwiązanie bazujące na tradycyjnej klawiaturze. Zamiast jednak mozolnie stukać w przyciski wystarczy musnąć palcem po odpowiednich literach. Algorytm bazując na punktach startowym i początkowym, kierunku ruchu, punktach zwrotnych i punktach zatrzymań (tak bym to zrobił) zgaduje o jaki wyraz nam chodziło. W razie wątpliwości podpowiada kilka możliwości. Proste i efektywne. Pytanie tylko na ile jest to dokładne i jak radzi sobie z bardzo nieprecyzyjnymi ruchami. Z wideo demonstracji na stronie projektu (tej dla TechCrunch) wynika, że radzi sobie całkiem nieźle. Przynajmniej w wersji angielskiej. Szkoda, że ma jeszcze oficjalnej wersji polskiej dla mojego Symbiana, bo chętnie bym po klikał, tzn. pomazał po ekranie.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Możesz również polubić…

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...