Żarówki LED – pierwsze wrażenia

Tym razem wpis nietypowy, słabo związany z IT, ale że temat też w sumie technologiczny postanowiłem napisać.

Niedawno coś mi strzeliło do głowy i pomyślałem o zmniejszeniu kosztów prądu. Wyłączenie na dłużej komputera, NASa albo zaprzestanie oglądania seriali na telewizorze plazmowym raczej nie wchodzi w grę ;) Rzuciłem więc okiem na oświetlenie.

Zasadniczo w całym domu używam albo żarówek halogenowych na gwintach E27 lub E14, które pobierają średnio 20-30 watów prądu mniej niż ich klasyczne odpowiedniki. Wciąż jednak są to wielkości rzędu kilkudziesięciu watów. Do tego miejscami mam też pomocnicze oświetlenie z halogenów na złączu G4. Nie bierze tyle co żarówki, ale przez ilość też robi swoje. Zacząłem więc szukać informacji na temat żarówek LED.

Dość niespodziewanie trafiłem na blog o szeroko pojętym zarządzaniu domowym budżetem. Bloga poznałem już wcześniej przy okazji innego zagadnienia, ale tego artykułu o oświetleniu LED wcześniej nie widziałem. Autor nie jest osobą techniczną i cały czas opisuje swoje mniej lub bardziej subiektywne wrażenia z wykorzystania oświetlenia LED (co sam zresztą wielokrotnie podkreśla). Polecam zapoznać się z wpisem, przemyśleć, a przede wszystkim skorzystać ze stworzonego przez autora arkusza kalkulacyjnego, który może pomóc obliczyć potencjalne zyski ze zmiany rodzaju oświetlenia w domu.

Polux LED

Polux LED

W moim przypadku z obliczeń wyszło, że najszybciej i najkorzystniej będzie wymienić żarówki na korytarzu i w jednym z pokoi. Są to dwa newralgiczne miejsca, w których najczęściej i najdłużej pali się u mnie światło. Tym samym potencjalne zyski z mniejszego zużycia prądu będą najbardziej widoczne (i poniesione koszty najszybciej się zwrócą).

Na wstępie zaznaczam, że dalszy fragment nie jest ani reklamą ani antyreklamą. Opisuję tylko te produkty, które miałem i te, które zdecydowałem się zakupić w pobliskim markecie budowlanym. Być może są na rynku lepsze produkty.

Jak te oszczędności wyglądają w liczbach?

Samsung LED specyfikacja

Samsung LED specyfikacja

Na korytarzu miałem żarówkę Osram Eco Classic o mocy 46W (rzekomy odpowiednik 60W klasycznej żarówki). Zakładając 4 godziny świecenia dziennie roczny koszt prądu to niecałe 39 złotych. Wymieniłem tą żarówkę na żarówkę LED Polux o jasności 250lm i mocy 3W. Przy takim samy czasie świecenia koszt prądu to nieco ponad 2,5 zł. Zakup tej żarówki za ok. 25 zwróci się więc po kilku miesiącach. Posiadana żarówka halogenowa kosztuje niecałe 10zł.

W pokoju miałem żarówkę halogenową Osram Eco Classic o mocy 30W. Zakładając 5 godzin świecenia dziennie koszt prądu to niecałe 32 zł rocznie. Tutaj wymieniłem na żarówkę LED Samsung o jasności 490lm i mocy 6,5W. Żarówka kosztowała 39 złotych a koszt jej utrzymania przez roku wyniesie niecałe 12 złotych. Jak widać tutaj będę musiał czekać na zwrot inwestycji znacznie dłużej.

Polux LED - specyfikacja

Polux LED – specyfikacja

Zrobiłem też sobie symulacje dla żarówek halogenowych oświetlenia pomocniczego w kuchni i sypialni, ale tak okres zwrotu inwestycji wynosi dobrych kilka lat. Muszę zebrać więcej danych i przemyśleć sens dalszych inwestycji.

Wrażenia

Generalnie dobre, choć korzystam dopiero nieco ponad dwa tygodnie. Jeśli idzie o jakość światła to nie widzę i nie czuję różnicy między starym oświetlenie a nowym. Na żarówkę Polux zdecydowałem się jeszcze zanim przeczytałem wspomniany na początku artykuł. Początkowo chciałem ją zastosować w pokoju, ale pojawił się problem. Żarówka po montażu co chwila błyskała w stanie wyłączonym. Wczytałem, że to raczej wina mojej instalacji tudzież lampki podświetlenia przy włączniku. Nie sprawdziłem, bo zdecydowałem się zamontować ją na korytarzu, gdzie nie mam podświetlanego włącznika. Kupiona do pokoju żarówka Samsunga okazała się odporna na moją instalację i nie ma objawów takich jak Polux. Czyżby lepsza jakość komponentów? Zostawiam to do samodzielnej oceny.

Samsung LED

Samsung LED

Podsumowanie

Wrażenia są subiektywne. Z kalkulacjami trudniej się już dyskutuje. Choć ceny żarówek LED (szczególnie tych porządniejszych) są znacznie wyższe to mniejsze zużycie prądu powinno pozwolić na zwrócenie się inwestycji. Tym bardziej że LEDy mają(teoretycznie) większą żywotność. Dla przykładu moje żarówki halogenowe OSRAMa mają przeżyć 2 000h świecenia. Zakupione w ich miejsce LEDy mają działać 15 000h (Samsung) i 25 000h (Polux). Do tych deklaracji należy podchodzić z dużą dozą ostrożności, ale jeżeli osiągną chociaż połowę deklarowanego czasu to będzie można mówić o dobrym wyniku. Sporo też pewnie zależy od jakości domowej instalacji. Moja nie jest najnowsza i trochę się boję skoków napięcia, na które LEDy są mocno wrażliwe.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Może Ci się również spodoba

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...