ACTA, usunięcie serwisów p2p z Google i cenzura

Odbyłem dziś krótką pogawędkę z kolegą m.in. na temat cenzury. Jakoś nie przekonało go to, że cenzura jest zła. W jego przekonaniu cenzura internetu byłaby dobra bo wtedy ludzie nie publikowali by o innych ludziach nieprawdy, a i różne dziwne wywrotowe serwisy nie ładowały by ludziom do głowy bzdur. Rozmawialiśmy w kontekście wyborów prezydenckich i polityki. Wychodzi więc na to, że jego zdaniem nie wolno opublikować nic złego o politykach (bo to przecież nieprawda, domysły, teorie, itp.) a tak w ogóle to ludzie powinni mieć dostęp tylko do oficjalnych mediów żeby nie robili hałasu. Tylko jeszcze ktoś musi decydować co jest informacją słuszną…

Problem w tym, że istnieją instrumenty prawne pozwalające dochodzić swoich racji i profilaktyczna cenzura (niezgodna zresztą z konstytucją) jest pomysłem rodem z ZSRR. Propagandę sukcesu i maskowanie nieudolności państwa przerabialiśmy w czasach PRLu. A do tego chyba wracać nie chcemy. Ja uważam, że Internet to póki co ostatni bastion wolności słowa i należy tej wolności obywatelskiej bronić.

Tymczasem w świecie IT przemysł rozrywkowy wpadł na pomysł aby usunąć z wyszukiwarki Google największe serwisy torrentowe. Pomysł diabelski bo zamiast walczyć z konkretnymi przypadkami naruszenia prawa (którego w torrentach jest dużo, przyznaję) próbuje się prewencyjnie zamknąć całe serwisy. Na bank wśród filmów, seriali i gier komputerowych są legalne torrenty np. z różnymi dystrybucjami Linuxa czy muzyką na licencji CC. Google więc nie zrobi nic aby te serwisy zamknąć.

ACTA nie podoba się wielu ludziom, a ostatnio odezwali się w tej sprawie operatorzy telekomunikacyjni oraz kraje rozwijające się. Pierwsi obawiają się przede wszystkim nałożenia na nich dodatkowych kosztów i obowiązków. Chociażby w postaci monitorowania ruchu i stania się swoistą policją. Boją się też że staliby się odpowiedzialni za to co użytkownicy przesyłają ich łączami. Kraje rozwijające się obawiają się nacisków ze strony krajów rozwiniętych, ograniczenia eksportu, konfiskaty towarów.  O wynikających z ACTA zagrożeniach dla podstawowych praw obywatelskich, utrudnieniach w transporcie transgranicznym oraz odcinaniu od internetu mówili eksperci podczas spotkania na Washington College of Law. Nawet jeśli pewne rozwiązania prawne nie wynikają bezpośrednio z porozumienia to ich wprowadzenie będzie mile widziane.

Co tu dużo mówić. Operatorzy dbają przede wszystkim o własny interes choć mówią przy okazji frazesy o wolności słowa itp. Mniejsza o te frazesy. Jeśli stają po naszej stronie to należy im za to podziękować i poprosić o jeszcze większy nacisk. W końcu takie koncerny mogą więcej. Także kraje rozwijające się jak Chiny czy Indie będą starały się naciskać. Nie dlatego, że Pekin nagle ceni sobie wolności obywatelskie. Po prostu gdyby ACTA weszła w życie to może paść wiele fabryk i fabryczek produkujących i eksportujących podróbki. A to nie jest w interesie niektórych krajów. Chcąc nie chcąc w imię własnej wolności trzeba stanąć w jednym szeregu z ludźmi, którzy niekoniecznie tą naszą wolnością są zainteresowani. Ale jeśli razem z nimi można coś ugrać na korzyść internautów to należy spróbować.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Może Ci się również spodoba

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...