Hiszpania: Ekonomiści wzywają do zakończenia walki z p2p

W Hiszpanii trwa obecnie debata nad wprowadzeniem nowych przepisów wymierzonych w osoby dzielące się plikami za pomocą p2p. Nie spodobało się to przede wszystkim zwykłym ludziom, a swoje pięć groszy dorzucili ekonomiści – podaje w swoim newsie Dziennik Internautów.

Pablo Vazquez oraz Michele Boldrin mówią, że proponowane sankcje i kary będą bezużyteczne i nie przyczynią się do obniżenia piractwa. Co dla mnie jednak ważniejsze sugerują też, że ograniczanie p2p za pomocą sankcji i kar będzie na rękę wielkim wytwórniom i największym gwiazdom. Stracą małe, niezależne wytwórnie i niszowi artyści.

Według niektórych badań wymienianie się plikami wpływa pozytywnie na wyniki sprzedaży. Nowe medium jakim jest Internet pozwala szybko dzielić się informacją. Mało znany artysta, jeśli jego twórczość przypadnie ludziom do gustu, może niemalże zerowym kosztem wypromować się dzięki serwisom youtube czy jamendo. Twitter i inne portale społecznościowe rozniosą o nim wieść, a p2p pozwoli zapoznać się z jego twórczością.

Vazquez i Boldrin sugerują też, że przemysł rozrywkowy powinien wypracować nowy model biznesowy, gdyż ten obecny nie sprawdza się w świecie Internetu.

Jest to coś o czym już chyba wspominałem. Wytwórnie i producenci gier skupiają się na utrudnianiu ludziom życia poprzez wysyłanie pozwów i złośliwe mechanizmy DRM. Niektóre kraje, np. Francja, już mają prawo pozwalające odcinać ludzi za pobieranie nielegalnych kopii muzyki czy filmów. Kwintesencją korpokracji jest opracowywane w tajemnicy przed obywatelami świata międzynarodowe porozumienie ACTA, które będzie strzec przede wszystkich wielki korporacje.

A wystarczyłoby wykorzystać potencjał Internetu to prowadzenia sprzedaży filmów, muzyki i gier bez konieczności ponoszenia gigantycznych kosztów. Sprzedając tylko elektroniczną kopię można oszczędzić na kosztach magazynowania, transportu, czy tłoczenia płyt. Platformy takie jak iTunes (muzyka) czy Steam (gry) pokazują, że można. Jeszcze tylko trzeba dopracować politykę cenową.

Uważam, że prawo autorskie jest potrzebne. Problemem w tej chwili jest przede wszystkim to na ile służy ono autorom a na ile wytwórniom i różnym organizacjom. Konieczność wypracowania nowego modelu relacji artysta-odbiorca staje się coraz bardziej widoczna.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Może Ci się również spodoba

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...