Social lending – jak bezpiecznie inwestuję w kokos.pl

Pisałem już o możliwości zaciągnięcia pożyczki przez Internet. Teraz na przykładzie i z własnych doświadczeń z serwisem kokos.pl opiszę nieco ‚strategię’ bezpiecznego inwestowania, czyli udzielania pożyczek.

Nie jest to tekst pisany przez eksperta. Broń Boże nie jestem ekspertem i nie uważam się za wyrocznię. Być może piszę o rzeczach oczywistych, o których jednak możemy zapomnieć skuszeni wizją wysokich zysków.

Od blisko roku inwestuję niewielkie kwoty jakie posiadam w serwisie kokos.pl. Zyski nie pozwalają myśleć o rzuceniu pracy ;), ale też są dużo lepsze niż na lokatach bankowych. W ciągu roku na kokosie ‚zarobiłem’ dwa razy to co otrzymałbym w moim banku, gdybym całą zainwestowaną w kokos kwotę włożył na 12 miesięczną lokatę. Niektóre z pożyczek trwały 9 miesięcy, inne tylko 3 miesiące, więc szybko odzyskiwałem włożone pieniądze. Gdybym inwestował systematycznie osiągnąłbym zapewne lepsze wyniki. Najważniejsze w tym wszystkim jednak jest to, że nie musiałem (odpukać w niemalowane) wołać windykatora, czy pisać pozwów. Wszystkie pożyczki były spłacane w terminie, no może poza paroma kilkudniowymi opóźnieniami w przelewach.

Jak wybierać bezpieczne aukcje?

Najważniejsze to zachować zimną krew. Nie dajmy się wciągnąć szałowi internetowych inwestycji i  perspektywie wysokich zysków. Zainwestowaliśmy 100 zł i spłacono nam w terminie? To już jest wielka rzecz. Nie zawsze może tak jednak być. Pierwsze sukcesy wynikające zapewne z ogromnej ostrożności mogą osłabić naszą czujność.  Skuszeni wizją zysków zainwestujemy więcej w mniej wiarygodnych pożyczkobiorców. Jeśli więc zaczyna ci ślinka ciec na myśl o możliwych do osiągnięcia zyskach weź na wstrzymanie. Wyłącz komputer, przejdź się na spacer i pomyśl sobie jakie tak naprawdę jest ryzyko. Sam od czasu do czasu zastanawiam się, czy może jeszcze czegoś nie dołożyć, czy nie zainwestować kolejnych pieniędzy albo nie zainwestować ponownie tego co już spłacono. Wtedy wyłączam komputer (albo chociaż wylogowuję się z kokos.pl) i wrzucam na luz. Nie inwestuj na hurra, nie inwestuj tylko dlatego że masz wolne środki, nie inwestuj po to tylko aby zainwestować. Inwestuj spokojnie i z głową. Jeśli nie widzisz zadowalającej cie aukcji – nie inwestuj tylko czekaj.

Chyba niezależnie od tego jak dużo mamy pieniędzy nie chcemy ich narażać. Osobiście podchodzę bardzo sceptycznie do osób, które znajdują się na listach dłużników (w serwisie kokos.pl oznaczone są jedną czerwoną gwiazdką). Przykro mi to pisać, ale nie zdarzyło mi się takiej osobie pożyczyć. Nie należy oczywiście spisywać ich na straty. Być może wystarczy wymiana korespondencji lub telefon, aby utwierdzić się co do wiarygodności pożyczkobiorcy. Początkujący inwestor, który nie ma jeszcze zysków z inwestycji nie powinien jednak udzielać takim osobom pożyczek. To dodatkowe ryzyko, które w razie wpadki tylko zniechęci. A jeśli już trafi się kiedyś wtopa, to lepiej niech to będą pieniądze, które zarobiliśmy na kokosie, a nie ‚własne’.

Jeśli znajduję interesującą mnie aukcję (w takiej formie na kokos.pl pożyczkobiorcy szukają inwestorów-pożyczkodawców) czytam dokładnie jej opis. Zwracam uwagę na co ma być przeznaczona, jakie dochody i wydatki deklaruje osoba, czy ma inne kredyty. W miarę możliwości sprawdzam poprzednie aukcje. Szczególnie interesuje mnie czy wcześniejsze pożyczki były spłacane terminowo oraz czy dana osoba nie ma  zaciągniętych już zbyt wielu pożyczek  (a tym samym podoła spłacie kolejnej).

Istotne są również dla mnie weryfikacje, które przeszedł pożyczkobiorca. Najlepiej, aby zweryfikowane miał wszystko, ale mi niekiedy wystarczy miejsce zamieszkania, dowód osobisty, pracodawca lub kombinacja wymienionych. Osoby, które mają zweryfikowany tylko telefon… cóż, to trochę mało, zważywszy, że można kupić telefon na kartę bez podpisywania umowy. Resztę sami sobie wyobraźcie.

Jeśli ktoś deklaruje, że pożyczkę spłaci przed czasem również staram się sprawdzić, czy wcześniej dotrzymywał słowa. Bądźmy jednak szczególnie ostrożni jeśli to pierwsza pożyczka danej osoby. Perspektywa szybkiego zysku wydaje się kusząca, ale czy warta ryzyka?

Co do przeznaczenia pożyczek to nie mam reguł. Pożyczam na wyjazdy wakacyjne, zakupy i inwestycje w firmę.

Dopiero na końcu ponownie przyglądam się warunkom finansowym aukcji, czyli okresowy spłaty oraz oprocentowaniu. Są to kryteria od których zaczynam selekcję, ale każdy ma swój sposób inwestowania więc tutaj nic nie sugeruję.

Dodatkowy problem stwarza możliwość rejestracji i pożyczania na innych serwisach tego typu,np. finansowo.pl. Pożyczkobiorca może się zadłużyć na jednym serwisie i jednocześnie, póki co, wyglądać na wiarygodnego w drugim. Może więc warto zarejestrować się na wszystkich portalach tego typu, jak finansowo.pl, smava.pl.

Najważniejsza zasady to: spokój, ostrożność, spokój i ostrożność. Wymieniłem dwa razy, aby wbiło się do głowy :)

Edit: zgubiłem ten bardzo ciekawy wpis, który zacytował ktoś na forum kokos.pl:

„tutaj generalnie nie istnieja zadne zelazne reguly i grupy bez ryzyka… wszyscy sa ryzykowni, bo inaczej wzieliby kredyt z banku… niby nie wolno inwestowac w czerwonych, ludzi starszych, gowniarzy, wlascicieli firemek na dorobku, kominiarzy, osoby ze Swierzawy, piszacych z caps lockiem itd.. itp… to kto k***a zostaje?” Nie ma pożyczki bez ryzyka. Musimy być tego świadomi i starać się co najwyżej to ryzyko minimalizować.

Trzymając się tych zasad udzieliłem w ciągu roku raptem kilku pożyczek na kwoty min. 200zł. Póki co nikt nie zalega ze spłatami. Oczywiście ilość pożyczek jakie udzieliłem jest mała w porównaniu z rekordzistami, którzy mają ich bodajże kilkadziesiąt lub blisko stu, ale nawet inwestując mało można stracić. A jeśli inwestuje się dużo (częste inwestycje, wiele osób) to już ryzyko strat się zwiększa. Wybór strategii należy do Ciebie.

krl

taki tan zwykły gość ;)

Może Ci się również spodoba

Masz coś do powiedzenia? Dawaj...